Paczka radomskich
Autorzy
Fragmenty opowiadań
Marcina Kępy

Fragmenty opowiadań
Ziemowita Szczerka

Ilustracje
Napisali o książce
Gdzie kupić / Kontakt

Tygodnik Radomski - 20 lipca 2010
Literacko i z tajemnicami  Przemysław Strzelczyk

"Paczka radomskich" jako tytuł można rozumieć w trojaki sposób. - Pierwszy dotyczy popularnej niegdyś marki papierosów. Drugi stanowi określenie dla paczki przyjaciół z Radomia, jaką zawsze byliśmy, a trzeci powinno tłumaczyć się jako zbiór "radomskich" opowiadań - mówi o swojej książce Marcin Kępa, który razem z Ziemowitem Szczerkiem i Mateuszem Kamieńskim postanowił przedstawić Radom jako miejsce ciekawe literacko i przepełnione tajemnicami.

Pomysł na napisanie książki zrodził się samoistnie. - Od dłuższego czasu pisaliśmy do siebie z Ziemkiem i w listach przesyłaliśmy sobie swoje opowiadania, często dotyczące naszego miasta. Podczas takiej mailowej wymiany postanowiliśmy zebrać wszystko w całość i wydać w większym zbiorze. Tak rozpoczęliśmy na poważnie pracę nad "Paczką radomskich" - wspomina Marcin.

Chcieli, by było to ich własne spojrzenie na Radom. Okazało się, ze każdy z nich postrzega miasto zupełnie inaczej. Ziemowit, z racji tego, że mieszkał w nim w latach młodości (obecnie mieszka i pracuje w Krakowie), skupia się na wspomnieniach. Marcin, który wyjechał z Radomia tylko na czas studiów, ma możliwość spojrzenia na niego w aktualnym świetle.

Obydwaj zabrali się za pisanie i kompletowanie opowiadań, a Mateusz kamieński zaoferował swoją pomoc przy tworzeniu grafiki. I tak z czasem powstał literacki portret miasta, na który złożyło się ponad pięćdziesiąt tekstów. Mimo że sporo jest w nich fikcji literackiej, a historie dzieją się w różnym czasie, nierzadko miejsca opisywane pełne są magii i tajemnicy.

"(...) Jest w Radomiu wiele miejsc nieodkrytych. Czekają na swojego Kolumba, który - niby przypadkiem - posiądzie ich swoistość, oryginalność, wielkość, a potem - naturalną drogą - rozsławi je i wypromuje, co jednocześnie zabije nieodkrytość, tajemnicę oraz ładunek emocji i znaczeń, jakie mogą te miejsca wywołać u kolejnego potencjalnego podróżnika" - pisze w opowiadaniu "Kolumbiada" Marcin Kępa, który w książce przedstawił swoje miasto jako twór eklektyczny, czyli niezwykle różnorodny. - Stanowi ono mieszankę wielu stylów i epok. Jest miejscem ciekawym i inspirującym pod względem galerii postaci i organizacji przestrzeni miejskiej - wyjaśnia nasz rozmówca. - Radom czasami bywa brzydki, ale posiada też bogatą tradycję, ciekawe dziedzictwo kulturowe, po które sięgamy w naszej książce.

Pomimo, że większość opowiadań dotyka współczesności, są też i takie, których akcja dzieje się kilkadziesiąt lat wcześniej, a nawet w XIX wieku. W jednym z nich cofamy się do roku 1899, w innym do dwudziestolecia międzywojennego, gdzie poznajemy młodego Gombrowicza i jego przygody w Radomiu. - Jest to fikcja (choć poparta wiedzą i znajomością epok) dziejąca się w prawdziwych miejscach. Staramy się tym historiom przydać odpowiedniego klimatu i magii. Są też w nich odniesienia do naszego życia. Nie szukałbym jednak, na miejscu czytelnika, przekładni na realia. Wszystko miesza się ze sobą i nabiera nowej jakości. Takie jest prawo literackie - tłumaczy Marcin Kępa.

Prawdą jest, że książka "Paczka radomskich" jest czymś wyjątkowym. To głos pokoleniowy ludzi, którzy urodzili się i mieszkali w Radomiu. Jest to ich literackie, artystyczne spojrzenie na swój rodzinny dom. Z racji swojej treści, książka powinna zainteresować nie tylko rodowitego radomianina, ale i każdego wielbiciela dobrej prozy.