„Słodkie szaleństwo” Belle Aurora

Miłość jest uczuciem pięknym, choć niepozbawionym cierpienia. Na jej podstawie powstało już wiele scenariuszy filmowych oraz książek, niewątpliwie jednak odpowiedzialna jest za najwięcej historii, które napisało samo życie. Dla jednych będzie momentem ekstazy i prawdziwego szczęścia zaznawanego u boku drugiej osoby. Innym kojarzy się wyłącznie z problemami, dlatego chronią się przed tym uczuciem, najbardziej jak mogą. Dla artystów z kolei staje się muzą, dzięki której tworzą wspaniałe, literackie dzieła lub obrazy czy rzeźby. Niewątpliwie jej siła jest ogromna i od zarania dziejów ma ogromny wpływ na życie i funkcjonowanie człowieka. Większość z nas, choć raz w swoim życiu doświadczyła tego olbrzymiego uczucia. Mówi się, że to pierwsza miłość jest tą niezapomnianą, o której zawsze już będziemy pamiętać i pozostawi ślad w sercu na wieki. Tymczasem zakochujemy się nawet kilka razy w swoim życiu, czerpiąc z niewyczerpanych zasobów i przy pierwszym spotkaniu, czując się jak para niedoświadczonych nastolatków. Dla tych, którzy nie mają okazji, by przezywać ten rodzaj emocji, dedykowana jest Słodkie szaleństwo Belli Aurora.

O czym jest „Słodkie szaleństwo” Belli Aurora?

Jednym z bohaterów jest Max Leokov, który przez wiele długich lat mógł być zaledwie obserwatorem cudzego szczęścia, nie licząc nawet na jego skrawek. Tymczasem pragnienie miłości było silniejsze od niego samego i stanowiło wyłączny motor jego życia. Pamiętał jednak, że wielką i niepowtarzalną miłość przeżył już w swoim życiu o doświadczył jej wtedy bardziej niż mógłby się kiedykolwiek spodziewać. Niestety w tym wypadku nie było happy endu. Po tym wielkim uczuciu pozostało tylko złamane serce i wielka odpowiedzialność w postaci córki. Nie oznacza to jednak, że o miłości i tej wielkiej potrzebie połączenia z drugą osobą można po prostu zapomnieć. Nawet pod wpływem najtrudniejszych zdarzeń. Wtedy pojawia się Helena Kovac, która całe swoje życie poświęciła na naukę. Włożyła wiele wysiłku w to, by ukończyć wymarzone studia. Tym samym straciła okazję, by przeżywać miłość i zakochanie się. Na rzecz nauki utraciła możliwość zwyczajnego życia i jego uroku. Najważniejsze są dla niej książki oraz praca, cała reszta to po prostu drugorzędne sprawy. Wszystko zmienia się w momencie, gdy oboje spotykają się, by pomóc córce Maksa. To, co przyciąga ich do siebie, jest silne i jednocześnie zaskakujące. Dzieli ich wszystko, a jednak łączy miłość. Ogrom uczucia powala ich oboje z nóg. Tymczasem może się okazać, że oprócz szczęścia czeka też ich rozczarowanie, a Max ma już takie za sobą.

 

Kobiety białej i czerwonej róży

Wojna Dwóch Róż to ekscytujący epizod historii piętnastowiecznej Anglii. Była starciem dwóch wielkich rodów – Yorków, mających w herbie białą różę i Lancasterów z czerwoną różą w tarczy. W tej długiej, trwającej kilka dziesięcioleci walce o angielski tron wielką rolę odegrały żony i matki głównych antagonistów. Ich wyraziste portrety daje w książce „Kobiety Wojny Dwóch Róż brytyjska pisarka Sarah Gristwood.

Wojna królów i królowych

Głównym aktorami tej angielskiej wojny domowej byli oczywiście mężczyźni – obłąkany król Henryk VI Lancaster i wojowniczy Edward IV York, Ryszard Plantagentet, zbuntowany książę Yorku i Ryszard Neville, hrabia Warwick, wpływowy magnat nazywany ”twórcą królów”. Ostatnim wielkim aktorem tej wojny był Henryk VII Tudor, potomek obu rodów, który wygrał zaciekłą rywalizację o koronę i zapoczątkował rządy nowej dynastii. W tle starć mężczyzn stały związane z nimi kobiety, mocno zaangażowane we wszystkie polityczne rozgrywki i roszady. Choć nie walczyły na polach bitew, to odgrywały dużą rolę w całym konflikcie. I właśnie im przygląda się Sarah Gristwood, dając portrety dam, które wyraziście zapisały się w dziejach tej wojny. A są to postacie niezwykłe, o losach naznaczonych cierpieniem i dramatyzmem, choć czasem także spełnieniem i szczęściem.

Władza i krew

Dużą część książki stanowi opis tragicznych losów Elżbiety Woodville, królowej Anglii, żony Edwarda IV. Była pochodzącą z ludu, ambitną kobietą, której spryt i uroda pozwoliły zrobić karierę w najwyższych kręgach władzy. Jej życie nie miało happy endu. Po nagłej śmierci męża straciła tytuł królowej, odebrano jej też synów: dwunastoletniego Edwarda i dziewięcioletniego Ryszarda. Chłopców uwięziono i prawdopodobnie stracono. Przeszli do historii jako ”książęta z Tower”, a ich dramatyczne losy do dziś stanowią mroczną zagadkę historii Anglii.

Przeczytamy też o Małgorzacie Beaufort, niezwykle ambitnej kobiecie, która całe swoje życie podporządkowała jednemu celowi: zdobyciu korony Anglii dla syna Henryka Tudora. Był jej jedynym dzieckiem, a urodziła go jako 14-letnia wdowa. Bezgranicznie mu oddana, wspierała go z całych sił podczas Wojny Dwóch Róż. Nie mogła walczyć u jego boku, za to z zapałem spiskowała, przeciągając na swoją stronę angielskich wielmożów. I udało się. Jej syn zapoczątkował nową dynastię i przeszedł do historii jako jeden z najlepszych angielskich władców. Małgorzata zapracowała na równie dobre wspomnienia, do dziś stanowiąc wzór cnotliwej i bogobojnej królowej matki.

Odkurzanie historii

W książce Sarah Gristwood znajdziemy barwne opowieści o siedmiu damach z czasów Wojny Dwóch Róż – napisane lekko, z dużą swadą i znajomością tematu, serwujące odświeżone spojrzenie na dobrze znane historyczne fakty. Autorka specjalizuje się w historycznych biografiach, wydawanych także w Polsce. Niektórzy zapewne pamiętają jej książkę ”Elżbieta I i Robert Dudley”, biografię sławnej angielskiej królowej pokazaną przez pryzmat relacji łączących ją z Robertem Dudleyem, doradcą i przypuszczalnie kochankiem. Autorka, poszukując prawdy o postaciach z przeszłości, nie boi się snuć domysłów i stawiać ryzykownych tez. Pewnie dlatego jej książki znajdują czytelników i nikt nie zarzuca im nudy.

Sarah Gristwood, Kobiety Wojny Dwóch Róż, książki historyczne, literatura popularno-naukowa